|
W chłodne, sobotnie popołudnie Victoria Rychliki rozegrała swój drugi mecz kontrolny w ramach przygotowań do rundy rewanżowej. Przeciwnikiem
naszego klubu był zespół reprezentujący "okręgówkę" Ewingi Zalewo.
Mecz rozpoczął się o godz. 15:00, obie drużyny były w silnych składach. Kadra Victorii na ten mecz liczyła 18 osób. Pierwsze minuty były
zdecydowanie pod dyktando gospodarzy. Szarże lewą czy to prawa stroną boiska nie przyniosły jednak spodziewanego efektu w postaci bramki.
Niestety to goście obejmują prowadzenie, po niezbyt mocnym, ale precyzyjnym strzale. Nie minęło 5 minut, a po błędzie naszego bramkarza
sędzia dyktuje zasłużony rzut karny dla Zalewa, którego na szczęście goście nie zamieniają na bramkę. Piłkarze Victorii w pierwszej
połowie nie potrafią pokonać bramkarza gości i schodzą na przerwę przegrywając jedną bramką. Druga odsłona zaczęła się w stylu meczu
Ligi Mistrzów Bayern Monachium vs. Real Madryt. Pierwsza akcja przynosi bramkę wyrównującą a zdobywa ją M. Pankiewicz. Zawodnicy
Victorii podbudowani szybkim wyrównaniem poszli za ciosem i już po 15 minutach drugiej połowy prowadzili 3:1 bo bramkach
I. Brzezickiego, M. Pankiewicza. Victoria prowadząc ograniczyła się do wyprowadzania groźnych kontrataków,
pozwoliło to ustrzelić hatt-tricka M. Pankiewiczowi. Wynik na 15 minut przed końcem spotkania 4:1!
Ale jak się okazało to nie był koniec emocji w tym spotkaniu. Po błędzie naszej defensywy goście zmniejszają straty
strzelając swoją drugą bramkę. Zasady zmian na boisku przebiegały jak w spotkaniach hokejowych,
tak więc wszyscy gracze Victorii mieli okazję zagrać w tym spotkaniu. Po kilku latach przerwy na
boisku pojawił się Karol Zaremba napastnik, który przyczynił się do naszego wejścia do A klasy.
Po chwili przerwy jaką spędził na ławce nasz najlepszy obecnie snajper M.Pankiewicz,
został wpuszczony na ostatnie minuty meczu i zdołał jeszcze strzelić swoją 4 bramkę w tym spotkaniu. Niestety w ostatnich chwilach meczu
Victoria popełniła jeszcze jeden błąd i wynik spotkania ustalił gracz gości na 5:3 dla gospodarzy. Podsumowując spotkanie jednym zdaniem
można napisać, "jest dobrze, ale może być lepiej".
Zagraliśmy w składzie: A.Zbyrowski, D.Szczotka, M.Hałajko, R.Komycz, D.Brzezicki, Ł.Pankiewicz, I.Brzezicki, P.Pontus, Ł.Hałajko, G.Suckiel,
M.Pankiewicz, P.Dąbrowski, P.Połeć, P.Wawer, J.Kucab, K.Zaremba, Sz.Piórkowski, Ł.Tomaszewski, M.Gierczak
|