|
Drugi mecz przed własną publicznością rozegraliśmy z Piastem Wilczęta,
który zajmował przed tym spotkaniem ostatnie miejsce w tabeli. Zgodnie z tym co napisałem w poprzednim
komentarzu, Piast okazał się dla nas trudnym przeciwnikiem. Wzmocniony kilkoma zawodnikami z Pasłęka
zaprezentował się całkiem odmiennie niż w rundzie jesiennej. Do meczu przystąpiliśmy osłabieni brakiem
dwóch podstawowych zawodników. O pierwszej połowie nawet nie wiem co napisać, po prostu ją przespaliśmy.
Zaczęliśmy tak jakbyśmy się czegoś obawiali, wolno, statycznie. Przeciwnicy od czasu do czasu atakowali
ale gra głównie toczyła się w środku pola. Popełnialiśmy dużo błędów w obronie, czasami niczym nie wymuszonych.
Po jednym z nich napastnik Piasta strzela nam gola. W pierwszej połowie mieliśmy jedną 100% sytuację ale nie
zdołaliśmy jej wykorzystać. Do szatni schodzimy przegrywając 1 - 0. W drugiej połowie z każdą chwilą podkręcamy
tempo spotkania. Wreszcie zaczynamy wypracowywać sobie sytuacje podbramkowe. Końcówka meczu jest bardzo
emocjonująca i bardzo nerwowa dla kibiców. Na około 10 minut przed końcem meczu Łukasz Hałajko po rajdzie
od połowy boiska strzela gola na miarę remisu i jednego punktu. Na sam koniec słupek ratuje nas od utraty
drugiego gola. Mimo remisu z Piastem nadal pozostaliśmy liderem w naszej
grupie.
Zagraliśmy w składzie: P.Pac, D.Szczotka, P.Hałajko, R.Komycz, A.Kulma, Sz.Piórkowski, Ł.Pankiewicz,
Ł.Hałajko, P.Wawer, J.Kowzan, Kondrad Zaremba, Karol Zaremba, J.Kucab.
|