Dzisiaj jest:
 
     
 
Żabianka Żabi Róg - Victoria 3 - 2
W upalną niedzielę wyjechaliśmy na mecz z liderem Żabianką Żabi Róg. Na boisko w pierwszym składzie wyszedł junior wchodzący do pierwszego zespołu M. Przech. Pierwsza połowa zaczęła się od ataków Żabianki, wkrótce zaznaczyła się znaczna przewaga gospodarzy w środku boiska. Nasi środkowi pomocnicy nie radzili sobie z dobrze wyszkolonymi technicznie zawodnikami Żabianki. Ataki na naszą bramkę przeprowadzane były oboma skrzydłami. Po jednym z takich dośrodkowań w nasze pole karne pada bramka dla gospodarzy. Parę minut po problematycznej ręce sędzina spotkania dyktuje rzut wolny z 17 metrów od naszej bramki. Niestety po raz kolejny nasz bramkarz popełnia błąd w ustawieniu i tracimy drugą bramkę. Nasza gra nie ogranicza się wyłącznie do obrony od czasu do czasu przeprowadzamy kontrataki. Najlepszą sytuację do strzelenia ma G. Suckiel ale w ostatniej chwili obrońca Żabianki zmienia tor lotu piłki a bramkarz z trudem ją łapie. Muszę tutaj opisać styl sędziowania pani sędziny, która u nas widzi to czego nie potrafi zobaczyć u gospodarzy. Już w pierwszej połowie za brutalny faul z tyłu bez piłki powinna usunąć zawodnika gospodarzy. W drugiej połowie dochodzi jeszcze do dwóch kuriozalnych sytuacji, w pierwszej J. Kowzan mija ostatniego obrońcę Żabianki zostaje ścięty a obrońca gospodarzy otrzymuje tylko żółtą kartkę, w drugiej sytuacji zawodnik zatrzymuje ręką strzał Ł. Pankiewicza zmierzający w światło bramki w polu karnym i znowu pani sędzina nic nie widzi. Po meczu tłumaczy się, że i tak ta sytuacja nie miałaby wpływu na wynik meczu, zważając, że przegraliśmy 3 - 2 to chyba dziwne tłumaczenie. Druga połowa należy z każdą minutą do nas, gospodarze słabną z każdą chwilą. G. Suckiel po ładnej akcji całego zespołu strzela bramkę kontaktową. Im bliżej końca spotkania atakujemy coraz większą liczbą zawodników. Niestety goście po wrzutce piłki w nasze pole karne strzelają trzecią bramkę. Mimo tego nie poddajemy się i po pięknym strzale Ł. Pankiewicza znowu łapiemy kontakt z przeciwnikiem. Jednak na strzelenie wyrównującej bramki zabrakło nam już czasu. Spotkanie kończy się naszą przegraną 3 - 2. Tym bardziej szkoda nam poprzednio straconych punktów z teoretycznie słabszymi drużynami.
Zagraliśmy w składzie:P. Pac, R. Komycz, A. Kulma, G. Suckiel, Ł. Pankiewicz, M. Pankiewicz, P. Hałajko, P. Kaśkiewicz, J. Wawer, J. Kucab, , M. Przech, P. Wawer, K. Zaremba, J. Kowzan.
Dodano: 29.V.2005
Copyright by Arek   Wszelkie prawa zastrzeżone 2005-2008