|
W upalną niedzielę wyjechaliśmy na mecz z liderem
Żabianką Żabi Róg. Na boisko w pierwszym składzie wyszedł junior wchodzący do pierwszego
zespołu M. Przech. Pierwsza połowa zaczęła się od ataków Żabianki, wkrótce zaznaczyła
się znaczna przewaga gospodarzy w środku boiska. Nasi środkowi pomocnicy nie radzili
sobie z dobrze wyszkolonymi technicznie zawodnikami Żabianki. Ataki na naszą bramkę
przeprowadzane były oboma skrzydłami. Po jednym z takich dośrodkowań w nasze pole karne
pada bramka dla gospodarzy. Parę minut po problematycznej ręce sędzina spotkania dyktuje
rzut wolny z 17 metrów od naszej bramki. Niestety po raz kolejny nasz bramkarz popełnia błąd
w ustawieniu i tracimy drugą bramkę. Nasza gra nie ogranicza się wyłącznie do obrony od czasu
do czasu przeprowadzamy kontrataki. Najlepszą sytuację do strzelenia ma G. Suckiel ale w
ostatniej chwili obrońca Żabianki zmienia tor lotu piłki a bramkarz z trudem ją łapie.
Muszę tutaj opisać styl sędziowania pani sędziny, która u nas widzi to czego nie potrafi
zobaczyć u gospodarzy. Już w pierwszej połowie za brutalny faul z tyłu bez piłki powinna
usunąć zawodnika gospodarzy. W drugiej połowie dochodzi jeszcze do dwóch kuriozalnych
sytuacji, w pierwszej J. Kowzan mija ostatniego obrońcę Żabianki zostaje ścięty a
obrońca gospodarzy otrzymuje tylko żółtą kartkę, w drugiej sytuacji zawodnik
zatrzymuje ręką strzał Ł. Pankiewicza zmierzający w światło bramki w polu
karnym i znowu pani sędzina nic nie widzi. Po meczu tłumaczy się, że i tak
ta sytuacja nie miałaby wpływu na wynik meczu, zważając, że przegraliśmy 3 - 2
to chyba dziwne tłumaczenie. Druga połowa należy z każdą minutą do nas, gospodarze
słabną z każdą chwilą. G. Suckiel po ładnej akcji całego zespołu strzela bramkę
kontaktową. Im bliżej końca spotkania atakujemy coraz większą liczbą zawodników.
Niestety goście po wrzutce piłki w nasze pole karne strzelają trzecią bramkę.
Mimo tego nie poddajemy się i po pięknym strzale Ł. Pankiewicza znowu łapiemy
kontakt z przeciwnikiem. Jednak na strzelenie wyrównującej bramki zabrakło
nam już czasu. Spotkanie kończy się naszą przegraną 3 - 2. Tym bardziej szkoda
nam poprzednio straconych punktów z teoretycznie słabszymi drużynami.
Zagraliśmy w składzie:P. Pac, R. Komycz, A. Kulma,
G. Suckiel, Ł. Pankiewicz, M. Pankiewicz, P. Hałajko, P. Kaśkiewicz, J. Wawer,
J. Kucab, , M. Przech, P. Wawer, K. Zaremba, J. Kowzan.
|