Dzisiaj jest:
 
     
 
Victoria - KS Wałsza Pieniężno 2-2
W sobotnie popołudnie 8 września Victoria Rychliki podejmowała na własnym boisku Wałszę Pieniężno. Drużyna gości to dla naszej drużyny bardzo niewygodny przeciwnik, z którym w ubiegłym sezonie udało nam się szczęśliwie wygrać u siebie a w meczu wyjazdowym zremisować. Nasz zespół prowadzony przez Grześka Suckiela pierwsze minuty rozpoczął w bardzo dobrym stylu. Składnymi, przemyślanymi akcjami nękaliśmy obronę gości. W około 22 minucie meczu sędzia dyktuje rzut wolny pośredni z okolic pola karnego Wałszy. Do piłki podchodzą dwaj zawodnicy, P. Wawer i R. Komycz, ku zaskoczeniu wszystkich, nie tylko piłkarzy gości, na bramkę uderza Robert. Piłka uderzona po ziemi wpada w prawy róg bramkarza Wałszy ku naszej wielkiej uciesze. Po strzeleniu bramki coś dziwnego stało się z naszą drużyną. Gdybym napisał, że stanęła i tak nie oddałoby to pełnego obrazu wydarzeń na boisku. Goście atakują naszą bramkę stwarzając bardzo groźne sytuacje. Fenomenalną paradą popisuje się Radek Suckiel, który w tylko sobie znany sposób zdołał wybić piłkę nie do wybicia. Na kolejną groźną akcję nie musimy długo czekać, nasi zawodnicy pozostawiają dwóch zawodników w naszym polu karnym bez krycia. Jeden z nich uderza głową, idealnie wrzuconą piłkę i na nasze szczęście pudłuje minimalnie. Nasz zespół w tym czasie wypracował sobie jedną stuprocentową sytuację. W sytuacji sam na sam znalazł się G. Suckiel, niestety nie udało mu się strzelić drugiej bramki dla naszego zespołu. Pierwsza połowa kończy się naszym prowadzeniem 1-0. Druga część meczu zaczyna się podobnie jak ostatnie 20 minut pierwszej części. Wałsza ciśnie naszą drużynę a efektem tego jest zdobycie wyrównującej bramki. W sobotę na szczęście mieliśmy w swojej drużynie Roberta Komycza, który w zamieszaniu pod bramką Wałszy strzela swoją drugą bramkę. Goście po utracie bramki zaatakowali naszą bramkę. Bronimy się umiejętnie do około 85 minuty, kiedy to tracimy piłkę pod bramkę gości, jeden z zawodników z Pieniężna kopie piłkę za naszą linię obrony. Niestety szybciej do piłki dopada napastnik gości i posyła piłkę w róg naszej bramki. Na twarzach naszych zawodników maluje się rozpacz. Mecz kończy się remisem 2-2. Nasz zespół gra nierówno to fakt ale po tak dużej przebudowie potrzeba trochę czasu, żeby wszystkie trybiki w tej maszynie zaczęły poprawnie funkcjonować. Na koniec chciałbym zaprosić wszystkich na mecz w środę 12 września o godz. 17 -tej.
Zagraliśmy w składzie: R.Suckiel, D.Szczotka, E.Morawski, M.Hałajko, R.Komycz, Ł.Hałajko, P.Wawer, T.Frank, G.Suckiel, Ł.Tomaszewski, M.Gierczak, P.Połeć, J.Kucab
Dodano: 09.09.2007
Redakcja strony internetowej klubu piłkarskiego Victoria Rychliki nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Są one opinią czytelników. Masz prawo komentować, wyrażać swoją opinię oraz dyskutować i nie zgadzać się z czyjąś opinią. Nie masz natomiast prawa używać wulgaryzmów oraz obrażać innych osób.
» pontek
09.09.2007r. - 08:24
brawo dla victorii,szacunek dla Roberta za dwie brameczki
Copyright by Arek   Wszelkie prawa zastrzeżone 2005-2008