Dzisiaj jest:
 
     
 
Victoria - KS Syrena Młynary 6-1
W niedzielę 27 października Victoria Rychliki rozgrywała ostatni mecz przed własną publicznością w rundzie jesiennej. Takiego pożegnania jakie zgotowali licznie zgromadzonym kibicom zawodnicy Victorii nikt chyba się nie spodziewał. Przed meczem zajmowaliśmy 8 miejsce i tylko wygrana dawała nam realne szanse na przeskoczenie drużyn przed nami. Nie stało się inaczej, chociaż nie wszystko układało się po naszej myśli. W meczu nie mógł wystąpić nasz kapitan a jednocześnie ostoja naszej obrony Damian Szczotka. Zastąpił go dzielnie Mariusz Hałajko, który udowodnił w tym meczu, że potrafi grać w piłkę. Pierwsza odsłona meczu nie zapowiadała takich emocji, które miały miejsce w drugiej połowie. Przewagę uzyskuje raz jedna raz druga drużyna. Po strzale z rzutu wolnego udaną interwencją popisuje się P. Wilkiewicz, który wybija piłkę zmierzającą wprost w okienko naszej bramki. Gdy sobie przeglądam spokojnie zdjęcia w aparacie, słyszę okrzyk radości naszych zawodników i kibiców. To P. Wawer otwiera wynik spotkania, strzelając bramkę po udanej akcji naszego zespołu. Do szatni nasi zawodnicy schodzą z jednobramkowym prowadzeniem. Pierwsze dziesięć minut drugiej połowy meczu to walka o każdą piłkę. W około 60 minucie meczu na boisko wchodzi Kondrad Zaremba. Jak się okazuje jest to strzał w dziesiątkę. Bardzo dobry technicznie zawodnik Victorii dla wolnych obrońców z Młynar jest trudny do zatrzymania. Nie mija kilka minut a Kondrad bezlitośnie ogrywa obrońców i strzela drugą bramkę dla Victorii. Gdy myślimy, że od tej pory to już będzie tylko lepiej, gościom udaje się zdobyć kontaktowego gola. W międzyczasie dochodzi do incydentu, który ma też wpływ na dalszy los tego spotkania. Jeden z zawodników Syreny uderza naszego piłkarza za co dostaje czerwony kartonik i musi opuścić boisko. Przez około 15 minut gramy w przewadze jednego zawodnika. Później za drugą żółtą kartkę boisko musi opuścić M. Hałajko i szanse obu drużyn się wyrównują. Prowadzimy wtedy już co najmniej 3-1 a trzecią bramkę dla Victorii strzela R. Kuśmierczyk. Za chwilę z rzutu karnego Radek zdobywa czwartą bramkę dla Victorii i swoją drugą w meczu. Zawodnikom z Młynar w tym momencie meczu odechciało się całkowicie grać. Piłkarze Victorii jak drapieżnik, który poczuł krew rannego zwierza, dążyli do zadania ostatecznego ciosu. Piąty raz do bramki Syreny trafia R. Suckiel a dzieła zniszczenia dopełnia Sz. Piórkowski. Victoria Rychliki wygrywa wysoko z Syreną Młynary 6-1 i awansuje na 4 miejsce w tabeli.
Zagraliśmy w składzie: P.Wilkiewicz, E.Morawski, R.Komycz, Ł.Hałajko, M.Hałajko, P.Wawer, R.Suckiel, R.Kuśmierczyk, K.Zaremba, T.Frank, Ł.Tomaszewski
Dodano: 30.10.2007
Redakcja strony internetowej klubu piłkarskiego Victoria Rychliki nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Są one opinią czytelników. Masz prawo komentować, wyrażać swoją opinię oraz dyskutować i nie zgadzać się z czyjąś opinią. Nie masz natomiast prawa używać wulgaryzmów oraz obrażać innych osób.
» oldboy
31.10.2007r. - 12:10
"ranny zwierz"Arek skąd bierzesz te poetyckie frazy? a tak wogóle to wielkie brawa dla chłopaków. Pokazali serce do walki i charakter.Zwłaszcza druga połowa to piłkarski majstersztyk .wreszcie obudził się Kuśtyk.SUPER ! szkoda że tak póżno bo ma chłopak potencjał.nie zawiódł również Zarembinho!oby dalej robił takie postępy
» zxzx
30.10.2007r. - 22:07
Arek w niedziele był 28.10.2007r.
» Arek
30.10.2007r. - 17:29
Więcej zdjęć na stronie z tego meczu nie będzie, ewentualnie prywatnie można się zgłaszać. Musicie też zdawać sobie sprawę z tego, że mecze rozgrywane są późno i w drugiej połowie na mój obiektyw jest juz zbyt ciemno.
» do Arka
30.10.2007r. - 16:04
poproszę kilka zdjęć z drugiej połowy meczu dzięki
» oldboy
30.10.2007r. - 12:48
wara od Pontka zawsze był filarem Victorii i ma wielki wkład w jej sukcesy.żle zrobił odchodząc ale jako jadyny z tych "hitów transferowych" nie stał sie gwiazdorem , potrafi przyznać do błędu i dobrze że chce wrócić.trzymaj się Ponti! i dawaj do riki tiki!
» kibic
30.10.2007r. - 11:33
do kibiców i zwodników!!
czy chcielibyści żeby wszyscy zawodnicy wrócili??? to jest wazne
» kibic
30.10.2007r. - 11:32
czy juz wiadomo kto wroci z powrotem do victorii??
» zawodnik
30.10.2007r. - 11:29
brawo panowie aby tak dalej i będzie Vliga!!! może wszyscy wrócą do victorii ci co odeszli??
» Paweł
28.10.2007r. - 19:01
Pontek wracaj i zabierz ze sobą reszte chłopaków i rozwalamy A klase
» pontek
28.10.2007r. - 17:55
myśle że w łaskę do nikogo nie wchodzę bo gra w victorii sprawiała mi wielką przyjemność a nadal jest super paka więc postanowiłem grać dalej a ty żałosny nie będziesz o tym decydował czy mogę wrócic tylko zrobią to zawodnicy i działacze klubu
» do żałosnego
28.10.2007r. - 17:49
i jaki wynik riki tiki pozdro pontek
» b
28.10.2007r. - 17:47
brawo
» aaa
28.10.2007r. - 16:07
6:1 dla nas
» Arek
28.10.2007r. - 12:27
Piotrek od początku istnienia strony tu się wpisywał. Życzyć zespołowi w którym rozegrał wiele spotkań wygranej to coś żałosnego. Żałosne w tym wszystkim jest tylko czytanie takich bzdur. Zgadzam się z przedmówcą, że jeżeli masz coś do Piotrka to powiedz mu to osobiście. Chociąz wątpię czy masz tyle odwagi zważając na to, że nawet podpisać się bałeś.
» do zalosnego
28.10.2007r. - 09:33
zalosne jest to ze nie potrafisz sie nawet podpisac , jak masz cos do niego to powiedz mu to w twarz a nie na necie dzieciaku , zle zrobil odchodzac ale on sam rozumie ten blad , dodam tylko ze grajac jescze w Polonii pisal tu komentarze i chodzil na nasze mecze wiec o lasce nie ma tu mowy , czysta zyczliwosc ktorej tobie brakuje, a dzisiaj mecz wygramy !!!
» zalosne
28.10.2007r. - 00:14
zalosne jest to co wypisuje pontus chce wrocic w laski. dorosly facet a pisze jak dzieciak pontek zmadrzej a nie wypisujesz glupoty do neta sie dorwales czy co
» pontek
27.10.2007r. - 20:05
panowie jutro 2-0 do przodu z syrenką i będzie extra
powodzenia
» victoria
27.10.2007r. - 12:24
nie zapomnijcie przestawic zegarkow :) , jutro wygrywamy , pozdro
» Rudy
27.10.2007r. - 09:48
na ktora jest zbiorka standart na 13:00?????????????
» Arek
16.10.2007r. - 07:19
To nie były zwykłe adidasy to były NIKE :)))
» Cytat z Dziennika Elbląskiego
15.10.2007r. - 20:16
Do niecodziennej sytuacji doszło we fromborku, gdzie Zalew podejmował Victorię Rychliki.Jeden z zawodników gości zapomniał butów i przyszło mu grać w ... zwykłych adidasach-Było bardzo ślisko , naprawdę kiepskie warunki do gry.Ale on dawał radę i nadodatek strzelił nam bramkę-śmiał się Paweł Karpowicz, trener Zalewu Frombork.
Copyright by Arek   Wszelkie prawa zastrzeżone 2005-2008