Dzisiaj jest:
 
     
 
Tylko remis
Przed meczem z Syreną Młynary wszyscy liczyliśmy na pewne 3 punkty. Niestety los nam nie sprzyjał i z trudnego terenu wywieźliśmy zaledwie punkt, który pozwolił nam utrzymać 6 lokatę w tabeli. Pierwsza połowa meczu to mało ciekawe widowisko. Najlepszą okazję w tej części meczu miał M. Przech, jednak piłka po jego strzale mija światło bramki. Kluczowym wydarzeniem pierwszej połowy było usunięcie za 2 żółte kartki D. Brzezickiego w 40 minucie spotkania. Chciałbym napisać teraz parę słów o fatalnym poziomie sędziowania w tym spotkaniu. Jak się okazuje kryzys w PZPN z możliwością doboru sędziów dotknął i naszą ligę. Kim był sędzia w tym spotkaniu? Bardzo spanikowanym, wprowadzającym nerwową atmosferę na boisku swoimi nietrafionymi decyzjami, nie potrafiącym swojej teoretycznej wiedzy wykorzystać na boisku, bardzo niekonsekwentnym w swoim postępowaniu młodym człowiekiem. D. Brzezickiemu za 2 faule daje 2 żółte kartki, natomiast piłkarze Syreny są tylko po kilka razy upominani bez konsekwencji kar w postaci kartek. Druga część spotkania to już inna gra obu drużyn. Tempo gry wzrosło co zaowocowało nielicznymi sytuacjami pod bramkami obu drużyn. W jednej z takich akcji M. Gierczak fauluje napastnika z Młynar w naszym polu karnym i gospodarze wychodzą na prowadzenie po wykorzystanym rzucie karnym. Podcięło to na kilka chwil naszym zawodnikom skrzydła co o mało nie skończyło się utratą drugiej bramki z rzutu wolnego wykonywanego z naszego pola karnego. Na szczęście dla nas interwencją meczu popisuje się Radek Suckiel, który instynktownie wybija piłkę nogami. Od 60 minuty gramy 3 obrońcami, jest to ryzykowne posunięcie trenera, ale jak się okazuje skuteczne. W kilka minut stworzyliśmy sobie sytuację podbramkowe, które niestety kończyły się niecelnymi strzałami na bramkę gospodarzy. Dopiero po faulu w polu karnym na Ł. Pankiewiczu sędzia dyktuje dla nas rzut karny, który na bramkę zamienia D. Szczotka. Nieudolność obrońców gospodarzy mnoży rzuty wolne w okolicach ich pola karnego, niestety żaden z nich nie potrafimy wykorzystać. Spotkanie zakończyło się remisem, który był jak najbardziej sprawiedliwym rozstrzygnięciem tego spotkania. Na koniec chciałbym dodać, że dzięki inteligencji panów ze związku piłkarskiego przy zapadającym zmroku.
Zagraliśmy w składzie: R.Suckiel, M.Gierczak, P.Pontus, R.Komycz, D.Brzezicki, D.Szczotka, Ł.Pankiewicz, I.Brzezicki, M.Pankiewicz, M.Przech, G.Suckiel, Ł.Hałajko, P.Wawer, J.Kucab
Dodano: 23.09.2006
Copyright by Arek   Wszelkie prawa zastrzeżone 2005-2008