Flynn - prawdziwy czarodziej komputera - stara się udowodnić
kradzież swojej pracy. Włamuje się do głównego komputera swego dawnego pracodawcy
i ... okazuje się, że został wciągnięty do środka urządzenia. Musi tam walczyć o
życie w mrożącej krew w żyłach grze. Jego przeciwnikami są wojownicy wykreowani
przez najnowszą technologię i przede wszystkim Tron - specjalny program zabezpieczający.
Walka może zakończyć się tylko unicestwieniem jednego ze światów - wirtualnego
lub rzeczywistego!

Pierwszy film SF, w którym do roboty zaprzęgnięto komputery. Ich moc obliczeniowa była
wtedy co prawda słabsza niż średniowypasiony czegotoniemający dzisiejszy telefon komórkowy, lecz efekty
do dziś budzą podziw, tym bardziej że film nakręcono dwadzieścia pięć lat temu!
W latach 80-tych sprawiał on wrażenie wziętego z innego świata, zupełnie jakby z innej
planety. Pamiętam do dziś, jak z wypiekami na twarzy siedziałem przed czarno-białym
telewizorem i z zachwytem chłonąłem film i niespotykaną wcześniej grafikę. Na jego podstawie powstały później gry komputerowe, np.
wyścigi motocykli rysujących ściany za sobą. Mimo klapy kasowej i wielu niedociągnięć
scenariusza, film ten dla mnie zawsze zostanie jednym z lepszych dzieł tego gatunku.
Pozdrawiam i polecam, Robert.