Trzecioligowy bejsbolista Montgomery Brewster (Richard
Pryor), dowiaduje się, że oddziedziczył po swoim ekscentryczym krewnym 300
milionów dolarów. Tę wiadomość przekazuje mu prywatny detektyw. Okazuje się
jednak, żeby otrzymać pieniądze, Montgomery musi wydać jedną dziesiątą tej
sumy w ciągu 30 dni. Jeśli mu się to nie uda, spadek przejmą właściciele banku.
Początkowo Brewster jest zachwycony, ale przekonuje się, że zadanie nie jest
wcale tak łatwe, jak sądził...

Czadowa komedia z połowy lat 80-tych reżysera między innymi Gliniarza z Beverly Hills,
która potrafi rozbawić dosłownie do łez. Dla mnie ten film to brakująca perełka
mojej kolekcji, ale kto wie może gdzieś uda mi się znaleźć film np. na allegro.
Film polecam wszystkim tym, którzy myślą że wydanie dużych pieniędzy to fraszka, tym bardziej
że nie można ich podarować ani niczego kupić. Bohater aby dokonać tego czynu organizuje przyjęcia,
bawi się w sponsora. Zachłanni bankierzy wpadają w euforię, gdy dowiadują się
że Monty kupił znaczek pocztowy za milion dolarów, czego nie wolno mu było zrobić
bo nie otrzyma spadku. Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak bohater wybrnął a całej sytuacji
polecam poszperanie w domowych archiwach wideo. A nuż widelec stoi ten film na półce,
naprawdę warto go odkurzyć i obejrzeć. Gwarantuję świetną zabawę.
Pozdrawiam i polecam, Robert.