...Z POLSKIEGO NA NASZE...
 
Telesknery
...Ubranego w jeansy, tiszyrta i irokezem na głowicy zdybali jak miał przerwę w występie w teatrze. Zapodali mu słuchawkę do ucha i kazali czekać a on na siku szedł...
 
Zimność
...o higienę pan Z. dba to nie ulega najmniejszej wątpliwości, ponieważ już z odległości dziesięciu metrów nie czuć specyficznego zapachu...
 
Taniec z gwizdami
...Zaczęło się od bezczelnego Tańca z gwizdami, gdzie Kuba Turbański z Martą Wołek kazali wywijać hołubce różnym pseudogwiazdom i ludziom szanowanym skuszonym dużą pecunią, co to non olet...
 
Kapcie na zmianę
Sypnęło parę śnieżynek, kierowcy wpadli w panikę i zaczęli masowo nawiedzać warsztaty samochodowe i zakłady wulkanizacyjne. Sceny dzieją się tam przeokropne, aż włos ostatni na łysinie się jeży. Kierowcy niedzielni i ci z innych dni tygodnia...
 
Iść czy nie iść?
...Przemknęliśmy się chyłkiem przez zarośla do lokalu wybornego, żeby nas jak dwa lata temu telewizja nie zdybała, bo ci paparazzi wszędzie nas dopadają. Jakoś się udało, ale schody dopiero się zaczęły...
 
Komputer nie kopie
...kolega edukację zakończył na szóstej klasie a potem zniknął z horyzontu, zarówno on i syn mają równe szanse i startują do informatyzacji z tego samego poziomu, czyli betonu na wysokości gruntu...
 
Jednokomórkowcy wszystkich krajów
Pomyślałem, że skoro już od trzech lat jesteśmy w Unii Europejskiej to znaczy że jesteśmy państwem nowoczesnym. Zapragnąłem usilnie wziąć udział w tej nowoczesności i stwierdziłem że tak jak banany na drzewie, ja dojrzałem żeby posiąść smycz zwaną telefonem komórkowym...
 
Na moje niebo wlata!
Jakiś czas temu korzystając ze słoneczka oraz tego, że krowa sąsiada odwróciła ode mnie uwagę moskitów i innych latających krwiopijców, przycinałem sobie spokojnie żywopłot popijając roztwór fizjologiczny zwany mocnym fulem...
 
Wdechowa krowa
Jechałem sobie spokojnie moim naddźwiękowym turbochrząszczem chłodząc łokieć przez boczną szybę oraz łysinę przez szyberdach, gdy nagle na drodze pojawiła się ona...
 
Myszerminator
Okazało się niedawno, że w chałupie pojawił się groźny szkodnik. Siedzę sobie spokojnie, nie zawadzam nikomu, profilaktycznie cichutko jak myszka, żeby szanownej nie obudzić z drzemki, bo mi znów coś do roboty wymyśli, a tu patrzę kątem oka...
 
Szaro dość
Ych, szary jest ten świat. Aż się patrzeć nie chce, wszystko takie zamglone i bure. Kształty rozmazane i nieostre a kolory wyblakłe i przyprószone jakby popiołem. Myślę sobie, nieźle, jesienna deprecha mnie dopadła
 
Wielkie żarcie
Jak to zwykle bywa wieczorem, poczułem nieodpartą chęć wypełnienia sobie paszczy paszą treściwą, czyli jedzonkiem. W celu realizacji powyższego zalogowałem się przy lodówce, wytrychem otworzyłem kłódkę przezornie zakładaną przez moją szanowną...
 
Lepszy Słowik w garści
I po ptokach! Bursztynowych oczywiście, bo jakie inne teraz na tapecie? Zakończył się Sopot, rozdali szmal patriotycznie kasa została w kraju i słusznie. Moja faworytka September brzmi dobrze w studiu, ale na żywca to lepiej do baru......
 
 
Copyright by e-rychliki   Wszelkie prawa zastrzeżone 2007-2008