Z POLSKIEGO NA NASZE...
 
Taniec z gwizdami
20.11.2007
Uległem. Jako, że telewizje różne zapodają widzom papkę wszelaką i naśladują się nawzajem, musiałem w końcu oko zawiesić na każdym programie tego typu co go zaraz tutaj obsmaruję. A chodzi mi mianowicie o różne szoły. Zaczęło się od bezczelnego Tańca z gwizdami, gdzie Kuba Turbański z Martą Wołek kazali wywijać hołubce różnym pseudogwiazdom i ludziom szanowanym skuszonym dużą pecunią, co to non olet. Obecnie tancerzami pomiata Kataryna Skrzypecka i Prot Wąsowski, który ostatnio szwedzkiego piosenkarza przedstawił jako Hansa. Uuuups! Szmira ta doczekała się już szóstej edycji wywołując u mnie bolesne skurcze żołądka, zmuszając jednocześnie w okolicach pory emisji do posilania się jedynie mandarynkami lub lodami, ponieważ produkty te w obie strony smakują tak samo... Oglądam z przymusu bo szanowna pilotem rządzi niestety, a książek przecież czytać nie będę! Na szczęście stacja opamiętała się i ogłosiła zgon programu niech mu niebyt lekkim będzie. Niestety telewizornia publiczna zerżnęła pomysł i nieświadomym gwiazdom założyli na nogi łyżwy i kazali odmrażać gołe tyłki i klejnoty na lodzie. Prezes chyba nie lubi aktorów i piosenkarzy, więc wymyślił szoł w którym duży odsetek uczestników ma szanse połamać giry, paznokcie oraz na tyle stłuc sobie potyliczną, żeby zamienić się w warzywko. Aż dziw bierze, że się jeszcze nikt nie zabił. Większe szanse na przeżycie mają uczestnicy porykiwań na słonecznej kanalii, gdzie wszyscy cierpiący widzowie zadają sobie pytanie czemu oni śpiewają? Gorzej mają słuchacze, jedynie osoby którym słoń lekko na ucho nadepnął jako tako mogą to wytrzymać. I w ogóle kto to są te gwiazdy? Jakoś nie widziałem w takich programach Gajosa, Frączewskiego, Santorki itd. Całe szczęście słoneczko u mnie śnieży i nie muszę się męczyć. Podobno jedna z telewizji po totalnej klapie Natalii Turbańskiej w Przewalonej Nocy szykuje nowy program, takie cuzamen do kupy łosz end go pod wiele wyjaśniającym tytułem: Jak oni śpiewają na lodzie. Podobno delikwenci będą rapować arie operowe szusując na hokejówkach ubrani w strój bramkarza NHL, wykonując jednocześnie piruety z kijem hokejowym przywiązanym do ramion aby ramę utrzymać w tangu. Uff. Nie czepiam się jedynie U can't dance, ponieważ lubię te salta i fikołki i jak się sędziowie kłócą i Kingę jak płacze i Rafała Tito jak płacze bo się mogę pośmiać i jak odpadają, a w ogóle to wolę mongolski balet na satelicie. Respekt!
Galeria zdjęć
 
Copyright by e-rychliki   Wszelkie prawa zastrzeżone 2007-2008