Z POLSKIEGO NA NASZE...
 
Jednokomórkowcy wszystkich krajów...
01.10.2007
Pomyślałem, że skoro już od trzech lat jesteśmy w Unii Europejskiej to znaczy że jesteśmy państwem nowoczesnym. Zapragnąłem usilnie wziąć udział w tej nowoczesności i stwierdziłem że tak jak banany na drzewie, ja dojrzałem żeby posiąść smycz zwaną telefonem komórkowym. Z początku wahałem się jak pan Zenek po wypiciu zupki chmielowej, bo to człowiek wszędzie dostępny i uchwytny, wystarczy już GPS na serdecznym palcu prawej ręki, to jeszcze wszędzie szanowna będzie mogła namierzyć i do domu kazać wracać z wyskoków w teren. Ale jednak chęć bycia kool i na czasie przeważyła. Zgłębiłem więc rynek telefoni jednokomórkowej i zauważyłem, że wybór jest przeogromny. Jak tu wybrać, wszystkie sieci są najlepsze, wszędzie jest najtaniej, każdy daje dużo i za darmo, osiwieć można z tego natłoku i zgłupieć do reszty jeśli się jeszcze nie zgłupiało od reklamówek Sisiu, Plandeki Obywatelskiej i LIDu co jest tani. Sieć komórkowną MINUS GSM wykluczyłem od razu, bo nie chciałem żeby mi ktoś połowę cukierków w przyszłości zabierał, no i na jakiego grzyba mi nic w worku... Oferta sieci BANANA nawet mi podeszła z tym sypaniem minut, ale pomyślałem że to głupio mieć u nich telefon, bo źle się kojarzy. Jeszcze ktoś powie do mnie: - Patrzcie, małpie dali BANANA! Brr. Temu sieciu komórkowego stawiam zdecydowane i stanowcze eeeeeeeetam. No to trzeba rozglądać się dalej, niestety. Jak kupowałem nowe walonki w Elblągu, to poszedłem się nimi pochwalić do salonu GAME OVER oraz przyjrzeć się ich telefonom w gablocie a swoim lakierkom w szybie wystawowej. Lustracja wypadła pozytywnie jeśli chodzi o lakierki, gorzej w telefonach. Ja jestem prosty, po co mi telefon multimedialny który pierze, sprząta, gotuje, nagrywa rozmowy i ma wibrator. No tego ostatniego to się przeraziłem, nie jestem żadnym zboczeńcem przecież a te nagrania jeszcze się wyślą do Biodry i będę miał przechlapane. Co to to nie! Do ostatniego operatora o neutralnie brzmiącej nazwie EPOKA nawet nie poszedłem. Podobno w umowach małym druczkiem napisano, że umowy z nimi trwają tyle co w nazwie... Jednak jedyną komórką w moim posiadaniu będzie ta co w niej drzewo trzymam.
Galeria zdjęć
 
Copyright by e-rychliki   Wszelkie prawa zastrzeżone 2007-2008