|
Prof. J. Powierski wiąże niemiecką nazwę Śliwice z domniemanymi wyrazami pruskimi: bliskim litewskiemu namos "dom" i
-geist, jako pruskie geide "czekać". Po wojnie do ok. 1948 r. używano popularnie nazwy "Duchowo", co jest dowolnym
tłumaczeniem dotychczasowej nazwy niemieckiej. Nazwa Śliwice weszła do użytku po roku 1948, w wyniku działań tzw.
Komisji Ustalania Nazw Miejscowych.
Pierwsze dane dot. Śliwic pochodzą z ksiąg czynszowych Zakonu. Trudno jest ustalić dokładną datę lokacji wsi, mogło to
być prawdopodobnie w pierwszej połowie XIV wieku. Dopiero z 1427 r. pochodzi informacja, że jeden "wolny Prus" ma tu
28 łanów ziemi. Następnie w 1448 r. dwaj wolni Prusowie - Stybur i Gabriel mają już wspólnie wspomniane 28 łanów. W
1513 r. odnotowano, że 24 łany w Śliwicy są na prawie magdeburskim. W tym czasie wieś należała do Lorenza Lewalda
(1539r.), a jeden z przedstawicieli tego rodu - Christoph v. Lewald był obsadzony z dniem 28.XI.1521 r. jako naczelnik
w Miłomłynie i "pan na Marwicy i Jelonkach". Pod datą 28.I.1543 r. zapisano, że Śliwice mają 25 łanów ziemi na prawie
pruskim i podlegają ewangelickiej parafii w Jelonkach.
W latach 1572-1600 osiadł tu Wilhelm v. Bochsen, marszałek nadworny księcia Albrechta Fryderyka, jako zarządca dóbr z
urzędu, z polecenia urzędnika ziemskiego - v. Zehmen´a . We wsi było dwóch zagrodników, rataj i pasterz.
Następna informacja pochodzi dopiero z 1.II.1626 r., gdy wieś została złupiona w wyniku rajdu polskiej kompanii maruderów,
z wojsk stacjonujących pod Pasłękiem. Pod koniec XVII w. Śliwice były prawdopodobnie wsią czynszową i folwarkiem
szlacheckim. W 1652 r. niejaki Georg Corlik uprawiał tu 24 łany.
W XVIII w. wieś stała się domeną królewską. W 1785 r. we wsi było 17 "dymów" , a dobrami zarządzał A. Lietz.
Około 1870 r. domenę królewską w Śliwicy posiadał por. Rudolf Wichmann, którgo żona Wilhelmina Thaer - wniosła te
dobra jako wiano małżeńskie.
W drugiej połowie XIX w. wieś podlegała pod urząd obwodowy w Kątach, a do majątku należał także folwark w Liszkach,
gdzie była owczarnia i czworaki. Majątek liczył w sumie 580 ha ziemi.
Właściciel majątku wkrótce doprowadził Śliwice do upadku. W obliczu przymusowej licytacji, jego żona usiłowała dobra
sprzedać, ale nic nie wskórała. Osiągnął to dopiero w 1900 r. kpt. Martin v. Perbandt (14.I.1863-25.III.1949) - służący
w tym czasie w Grudziądzu. Przejął dobra śliwickie za cenę oddłużenia i renty osobistej dla Wilhelminy Wichmann,
ratując tym samym jej ojcowiznę.
Majątek przedstawiał obraz zgoła opłakany, w oborze było tylko 4 krowy, które nie miały nawet pożywienia. Kpt. Martin
v. Perbandt ożeniony był (1897r.) z siostrą
por. R. Wichmann´a - Cecilią W.
Perbandt´owie (Geschlecht von Perbandt) należeli do starej szlachty wschodniopruskiej, a ich główne dobra znajdowały
się w Sambii (Samland).
Z Langendorf´u (obecnie Długa powiat Bartoszyce) pochodzą von Perbandt´owie ze Śliwic. Protoplastą tej gałęzi rofowej
był Albrecht v. Perbandt - naczelnik Kłajpedy w 1545 r. Herb przedstawiał kunę wspiętą na polu białym, jabłko
królewskie trzymającą. W klejnocie powtórzone godło.
Kpt. v. Perbandt dźwignął szybko gospodarkę rolną w majątku, dysponując znacznymi kwotami wniesionymi w wianie
przez jego drugą żonę (1908r.) - baronównę Esterę von Troschke (1883-1955). Ród v. Troschke wywodził się z Czech,
a następnie przywędrował na Śląsk. Jedno odgałęzienie rodu było polskie - baronowie von Truczka.
Nowy gospodarz wybudował w Śliwicy, ok. 1910r. okazały dwór, cieplarnie kwiatowo-warzywne, czworaki dla
robotników dworskich, ujeżdżalnię ( nosi do dzisiaj datę 1910 r.), stodoły i część stajni. Uruchomił
także szkołę, przystosowując do tego celu kupioną gospodę, po lewej stronie drogi do Krasina.. Przed
1945 r. wieś z folwarkiem w Liszkach liczyła 362 osoby.
Z drugiego małżeństwa mjr Martin v. Perbandt (awansował w czasie I wojny światowej) miał dwoje dzieci: córkę Esterę-Sigrid
v. P. (ur.16.VIII.1909 r. w Śliwicy) i syna Martina v. P (ur.22.II.1922 r. w Śliwicy).. Jako podporucznik kawalerii został
ciężko ranny walkach koło Szemieniowki w pobliżu Bobrujska na froncie wschodnim i zmarł 2.I.1942 r. w wyniku odniesionych
ran w lazarecie w Juterbog. Pochowany został w Śliwicach na cmentarzyku familijnym położonym na pagórku 60,4 m n.p.m.,
niedaleko rzeczki Klepiny - popularnie zwanej przed wojną "Żmijówką", obok swego dziadka - Karola v. Perbandt´a, który był nota bene, cenionym malarzem, a jego obrazy uznawane za wybitne, znajdują się w muzeum w Oakland k/ San Francisco (USA). Córka - Estera-Sigrid v. P., mieszka obecnie we Freiburgu (Niemcy).
W 1932 r. śliwickie dobra liczyły 617 ha, w tym 362 ha ziemi ornej, 3 ha stawów, 125 ha łąk i pastwisk, 115 ha lasu.
Hodowano 180 sztuk bydła szlachetnych odmian, 58 koni, 72 krowy, 59 świń i 593 owce.
Przed II wojną światową ulubionym miejscem wycieczek mieszkańców Nahmgeist były oczywiście obiekty pochylni w Kątach,
ze znaną gospodą "Pod zielonym wieńcem".
Przede wszystkim odwiedzano jednak pochylnię w Buczyńcu
Przy wylocie ze Śliwic w kierunku Krasina, po prawej stronie, na niewielkim pagórku, był cmentarz wiejski, którego
zarośnięte resztki można oglądać jeszcze dzisiaj.
Wieś ewakuowała się w dniu 20.I.1945 r. ostatnim pociągiem odchodzącym ze stacji kolejowej Nowa Wieś Cierpkie.
Po zajęciu Śliwic żołnierze sowieccy spalili dwór v. Perbandtów. Do dzisiaj zachował się pochodzący z drugiej poł.
XVIII w. spichlerz z ładną - drewnianą sygnaturką. Są w nim masywne piwnice z łukowymi sklepieniami. Spichlerz
(obecnie w stanie postępującej ruiny) miał przejście podziemne do znajdującego się obok dworu. Z tyłu za spichlerzem
znajduje się obszerny staw, natomiast drugi nieco większy staw, usytuowany jest w założeniu parkowym, opodal
skrzyżowania drogi asfaltowej do Budek i Jelonek oraz sentymentalnej drogi polnej, obsadzonej pięknymi, wiekowymi
lipami - do Liszek
Większość osadników polskich przybyła do Śliwic po 1945 r. z okolic Warszawy (Marki, Zielonka, Kobyłka i in.).
Obecnie część z nich powróciła do tych podwarszawskich miejscowości.
|